, Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurki ďťż
Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurki




OlgaZ - 2007-09-22 21:46
Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurki
  Moje pytanie jest o tyle inne, że planuję zrobić sobie ładne paznokietki french w salonie, jeszcze nie zdecydowałam, które, ale brakuje mi informacji, które są cieńsze i delikatniejsze, bo za żadne skarby nie chcę mieć takiej "narośli" na paznokciu.
Brzydzę się jednak używanych w zakładach polerek, pilników, cążek itd, bo dezynfekcja przez niedokładne spryskiwanie mnie przeraża. Postanowiłam więc, że zanim się udam do salonu aby zrobić sobie pazurki to zakupię swoje własne prywatne pilniki, polerki itd. Mogę korzystać z lampy ale nie chcę z niczego, co ma "bliższy kontakt z paznokciem" jak cążki, pilniki itd.
Czy możecie mi tak ogólnie pi raz drzwi podać cenę, ile muszę wydać na taki zestaw i co powinnam dokładnie kupić.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn





jagódeczka - 2007-09-22 22:13
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Żadna stylistka nie zgodzi się na to aby klient przyszedł ze swoim zestawem narzędzi. Nie słyszałam o takim przypadku. W dobrym salonie jest jak u lekarza. Twój pilnik, sterylne cążki, dezynfekowane powierzchnie itd. Więc jeżeli masz gdzieś pod nosem dobry salon to na pewno bywa w nim sanepid i na pewno maja ubezpieczenie O.C. i jeszcze do tego wiedzą czym grozi niedopełnienie obowiązków związanych z czystością!

Uprzedź ją o swoich obawach a na pewno pokaże Ci, że wszystko jest w porządku i nie musisz się obawiać!

Ale co tu dużo mówić... twoja stylistka będzie zachwycona twoją chęcią zakupu dla niej nowego sprzętu!!!!

Ja bym była prze szczęśliwa, pod warunkiem, że zostawisz mi kaskę i dasz wolną rękę w zakupach...:jupi::jupi::j upi:



mona1978 - 2007-09-22 22:46
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  A idąc do fryzjera, nie boisz się, ze załapiesz wszy? Przeciez nie wiadomo czym czyszczą grzebyki ;)
Jeżeli upatrzyłaś sobie salon to wypytaj się wszystkiego . Wiem, że cięzko udowodnic , że załapało się chorobe własnie w tym salonie, rozumiem obawy dlatego śmiało pytaj i wymagaj ale nic nie kupuj ;) :*



OlgaZ - 2007-09-23 08:30
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Nie rozumiem wyczuwalnego oburzenia i takiej reakcji na moje pytanie. Byłam w 3 salonach widziałam jak dezynfekują spryskiwaczem, sorry ale to niewiele daje, dezynfekcja to włożenie spryskanego sprzętu do autoklawu a tam nie lądują pilniki i z tego co widziałam cążki też nie, o ile wogóle zakład ma autoklaw. A powinno być jak u dentysty czy ginekologa (mój używa tylko sprzętu jednorazowego) czyli wysterylizowany komplet dla każdej klientki oddzielnie zapakowany. Tam gdzie byłam a nie były to niskiej jakości salony pilniki, polerki, cążki, nożyki leżały w pojemniku i stylistka spryskiwała je płynem dezynfekującym ale to działa bardziej na psychikę klienta a nie na poziom sterylności :lol: bo przecież pilniki mają rowki, no i kilka stron :lol:

Dlaczego stylistka ma się nie zgodzić, nie rozumiem? Co w tym dziwnego czy złego, że będę miała swoje cążki, pilnik itd z którym będę do niej przychodzić ...

Co do fryzjera - tak chodzę z własnym sprzętem i nie mam z tym problemu ani ja ani fryzjerka a ręczniki jednorazowe więc ok.

Tak czy siak u fryzjera jest mniejsza szansa złapania żółtaczki, grzybicy itd, rzadziej może uszkodzić naskórek, zaciąć itd.

Powinnam w takim razie indywidualnie rozmawiać ze stylistką, niech ona zamówi komplet "sprzętu" dla mnie, który używa i który lubi, bo mi wszystko jedno którą polerkę czy cążki kupię. A jaki jest koszt tak ogólny takiego zestawu, pytam, bo muszę się przygotować finansowo ...

Cytat:
Ale co tu dużo mówić... twoja stylistka będzie zachwycona twoją chęcią zakupu dla niej nowego sprzętu!!!! To będzie mój komplet, który będę zabierała za sobą, więc nie będzie zostawał w salonie, którym stylistka będzie pracowała, robiąc tylko mi pazury.

Mogę robić rączki w Warszawie lub Mińsku, więc mam nadzieję, że znajdzie się stylistka, która bez problemu będzie pracowała sprzętem indywidualnym a nie ogólnym. Nie wiem, czy salony stylizacji rąk używają sprzętu jednorazowego jak ginekolodzy, jeżeli takie są salony chętnie poznałabym ich adres.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn





Agoosia - 2007-09-23 08:42
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Dobry pilnik to koszt ok. 7zł
Kopytko - 20zł
cążki - o ile będą potrzebne stylistce - ok. 35zł

to jest bardzo "pi razy drzwi"
A jakie masz stosunek do pędzli i powiedzmy - frezarki i jej końcówek?

A co do narośli na paznokciach - im dłuższy paznokiec przedłużany, tym wypuklejsze musi mieć krzywe budujące.
Żel i akryl wyglądają tak samo po wykonaniu.



La Monica - 2007-09-23 10:49
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  W niektórych salonach jak mają stałe klientki to mają one "swoje" pilniki...stylistka ma je podpisane i używa ich tylko u tej danej klientki. Ale żeby ktoś sam sobie pilniki kupował to jeszcze nie słyszałam :confused:



gosiunia23 - 2007-09-23 11:39
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Ale przecież koszt pilnika nie jest aż tak wielki i wszędzie nie zależnie od salonu powinien być jednorazowy.Też nie jestem za tym żeby dezynfekować pilniki.A co do kopytka to można przecież użyć jednorazowych patyczków do manicure.Ja tek robie i wszyscy są zadowoleni a całą usługa jest "sterylna" :ehem: tak samo trochę dziwne jest to że niektóre stylistki nie zakładają rękawiczek do pracy co moim zdaniem powinno się robić koniecznie bo może stać się nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności że niestety zatniemy pilnikiem skórkę klientki i swoją i jak poleci krew to aż strach się bać.



nicole697 - 2007-09-23 12:16
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez La Monica (Wiadomość 5354875) W niektórych salonach jak mają stałe klientki to mają one "swoje" pilniki...stylistka ma je podpisane i używa ich tylko u tej danej klientki. Ale żeby ktoś sam sobie pilniki kupował to jeszcze nie słyszałam :confused: no właśnie, ja też nie :rolleyes:

Cytat:
Napisane przez gosiunia23 (Wiadomość 5355373) tak samo trochę dziwne jest to że niektóre stylistki nie zakładają rękawiczek do pracy co moim zdaniem powinno się robić koniecznie tak podpinając się z ciekawości zapytam, wszystkie (oczywiście o stylistki paznokci mi chodzi) zakładacie rękawiczki?



bochema - 2007-09-23 12:26
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  ja jestem tego zdania, jak ktos AZ tak strasznie boi sie chorob to po co kozysta z takich uslog? szpitale tez sa sterylne a mimo to dochodzi do powaznych zakazen i chorob.



mona1978 - 2007-09-23 12:42
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez OlgaZ (Wiadomość 5353795) Nie rozumiem wyczuwalnego oburzenia i takiej reakcji na moje pytanie. - nikt nie jest oburzony :*
Cytat:
Byłam w 3 salonach widziałam jak dezynfekują spryskiwaczem, sorry ale to niewiele daje, dezynfekcja to włożenie spryskanego sprzętu do autoklawu a tam nie lądują pilniki i z tego co widziałam cążki też nie, o ile wogóle zakład ma autoklaw. - to się nazywa sterylizacja , która dotyczy narzędzi po uprzedniej dezynfekcji.
Cytat:
A powinno być jak u dentysty czy ginekologa (mój używa tylko sprzętu jednorazowego) czyli wysterylizowany komplet dla każdej klientki oddzielnie zapakowany. - w dobrych salonach tak jest.
Cytat:
Tam gdzie byłam a nie były to niskiej jakości salony pilniki, polerki, cążki, nożyki leżały w pojemniku i stylistka spryskiwała je płynem dezynfekującym ale to działa bardziej na psychikę klienta a nie na poziom sterylności :lol: bo przecież pilniki mają rowki, no i kilka stron :lol: do tego typu rzeczy- powierzchni niemetalowych - służy np Aerodeisn2000 > szybka dezynfekcja.

Cytat:
Dlaczego stylistka ma się nie zgodzić, nie rozumiem? Co w tym dziwnego czy złego, że będę miała swoje cążki, pilnik itd z którym będę do niej przychodzić ... Nikt nie powiedział, że sie nie zgodzi.

Cytat:
Co do fryzjera - tak chodzę z własnym sprzętem i nie mam z tym problemu ani ja ani fryzjerka a ręczniki jednorazowe więc ok.

Tak czy siak u fryzjera jest mniejsza szansa złapania żółtaczki, grzybicy itd, rzadziej może uszkodzić naskórek, zaciąć itd.
Jest to Twoja osobista sprawa , nikt się nie wysmiewa i jeżeli masz czuc dyskomfort to oczywiście możesz zakupić pilniki ale najpierw dowiedz się u stylistki czego będzie potrzebowała.

Cytat:
Powinnam w takim razie indywidualnie rozmawiać ze stylistką, niech ona zamówi komplet "sprzętu" dla mnie, który używa i który lubi, bo mi wszystko jedno którą polerkę czy cążki kupię. A jaki jest koszt tak ogólny takiego zestawu, pytam, bo muszę się przygotować finansowo ... - myslę, że to najlepsze rozwiązanie :ehem:

Cytat:
To będzie mój komplet, który będę zabierała za sobą, więc nie będzie zostawał w salonie, którym stylistka będzie pracowała, robiąc tylko mi pazury.

Mogę robić rączki w Warszawie lub Mińsku, więc mam nadzieję, że znajdzie się stylistka, która bez problemu będzie pracowała sprzętem indywidualnym a nie ogólnym. Nie wiem, czy salony stylizacji rąk używają sprzętu jednorazowego jak ginekolodzy, jeżeli takie są salony chętnie poznałabym ich adres.
- a może poproś stylistke niech użyje do Twojego zabiegu nowych pilników, któe potem weźmiesz ze soba do domu i na nastepna wizytę przyniesiesz ?
Cążki, pedzelek i resztę będziesz chyba musiła zakupić .

:cmok:

Dodam tak od siebie.
W salonach każdy klient uznawany jest za potencjalnie chorego i w interesie samych stylistek leży dbanie o higienę jak i dezynfekcję i sterylizację ponieważ one także korzystają z tych narzędzi robiąc sobie same paznokcie. Tak bardzo chyba nikt nie chciałby ryzykować - a przynajmniej ja.



OlgaZ - 2007-09-23 13:49
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi :cmok:

Dzwoniłam dzisiaj do salonu paznokci w Promenadzie i powiedziano mi, że większość sprzętu mogę kupić na miejscu tylko cążki muszę kupić gdzieś indziej. Co ciekawe, Pani z informacji powiedziała, że mają klientki, które przychodzą z własnym sprzętem :lol: Ja nie mam większych wymagań co do ceny, zapłacę tak jakbym korzystała ze wszystkiego w salonie ale bardzo potrzebuję czuć sie komfortowo i nie bać a to chyba najważniejsze :) Dlatego muszę mieć własny "asortyment narzędzi" no i rękawiczki u stylistki są obowiązkowe.

Cytat:
A jakie masz stosunek do pędzli i powiedzmy - frezarki i jej końcówek? Agoosia - To też bym wolała mieć swoje. Wczoraj jak robiono mi żel na stopie, stylistka takim elektrycznym pilnikiem mnie zacięła niechcący i stad generalnie moje podejście do tematu własnego asortymentu do własnych paznokci. Ja nie wiem kto miał wcześniej tym pilnikiem szlifowane paznokcie i czy czegoś w domyśle "rożnych chorób" nie miał i też nie został zacięty.
Co do tych krzywych i "bochenków" ja chcę mieć krótki frencz to może nie będzie tak źle.

Im człowiek młodszy tym odważniejszy i jakby mniej frasobliwy, ja jestem po 30 więc dużo widziałam zwłaszcza, że z medyczną branżą jestem oswojona :lol:

bochema - do szpitala się idzie aby się leczyć a nie upiększać, często szpital to szansa na przeżycie a paznokci sztucznych nie trzeba mieć, więc aby się nie narażać, należy wszystko sprawdzić. O chorobę łatwo a potem winnych nie ma a nie wszystko da się wyleczyć stąd mój strach.

Proszę jeszcze o radę, czy znacie drogie Panie jakąś stylistkę dobrą do frenczu w Wa-wie, która nie będzie nieszczęśliwa, że chcę mieć własne przyrządy i będę z nimi przychodzić.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



mona1978 - 2007-09-23 14:45
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Olga spróbuj tutaj : http://www.uaniolkow.waw.pl/index.html
Może Albertyna zauważy wątek i odpowie ci na niego - bo to do niej podłam linka :D
powodzenia :*



OlgaZ - 2007-09-23 15:25
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Och, serdecznie dziękuję Monia :cmok:

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



awa2001 - 2007-09-23 15:26
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  na pewno Albertyna się zgodzi, żadna prawdziwa stylistka nie będzie zdziwiona Twoim życzeniem, masz pełne prawo bać się o swoje zdrowie i tylko durnie mogą się z tego śmiać.



jagódeczka - 2007-09-23 15:43
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez OlgaZ (Wiadomość 5353795) Nie rozumiem wyczuwalnego oburzenia i takiej reakcji na moje pytanie. Byłam w 3 salonach widziałam jak dezynfekują spryskiwaczem, sorry ale to niewiele daje, dezynfekcja to włożenie spryskanego sprzętu do autoklawu a tam nie lądują pilniki i z tego co widziałam cążki też nie, o ile wogóle zakład ma autoklaw. A powinno być jak u dentysty czy ginekologa (mój używa tylko sprzętu jednorazowego) czyli wysterylizowany komplet dla każdej klientki oddzielnie zapakowany. Tam gdzie byłam a nie były to niskiej jakości salony pilniki, polerki, cążki, nożyki leżały w pojemniku i stylistka spryskiwała je płynem dezynfekującym ale to działa bardziej na psychikę klienta a nie na poziom sterylności :lol: bo przecież pilniki mają rowki, no i kilka stron :lol:

Dlaczego stylistka ma się nie zgodzić, nie rozumiem? Co w tym dziwnego czy złego, że będę miała swoje cążki, pilnik itd z którym będę do niej przychodzić ...

Co do fryzjera - tak chodzę z własnym sprzętem i nie mam z tym problemu ani ja ani fryzjerka a ręczniki jednorazowe więc ok.

Tak czy siak u fryzjera jest mniejsza szansa złapania żółtaczki, grzybicy itd, rzadziej może uszkodzić naskórek, zaciąć itd.

Powinnam w takim razie indywidualnie rozmawiać ze stylistką, niech ona zamówi komplet "sprzętu" dla mnie, który używa i który lubi, bo mi wszystko jedno którą polerkę czy cążki kupię. A jaki jest koszt tak ogólny takiego zestawu, pytam, bo muszę się przygotować finansowo ...

To będzie mój komplet, który będę zabierała za sobą, więc nie będzie zostawał w salonie, którym stylistka będzie pracowała, robiąc tylko mi pazury.

Mogę robić rączki w Warszawie lub Mińsku, więc mam nadzieję, że znajdzie się stylistka, która bez problemu będzie pracowała sprzętem indywidualnym a nie ogólnym. Nie wiem, czy salony stylizacji rąk używają sprzętu jednorazowego jak ginekolodzy, jeżeli takie są salony chętnie poznałabym ich adres.
Nie, to raczej zdziwienie. Moje klientki raczej dotychczas pytały dlaczego zakładam rękawiczki...
Dlaczego może się nie zgodzić? Bo przywykła do sprzętu na którym zwykle pracuje i nie wyobraża sobie sprawnego wykonania usługi czymś czego nie zna. Dlatego powinnaś raczej najpierw upolować stylistkę, która Ci odpowiada a potem poprosić ją o nowy sprzęcik albo zaproponować układ wygodny dla obu stron. Jeśli chodzi o frezarkę, to wystarczą tylko frezy ale ponieważ nie są dostępne ot tak w sklepach ze sprzętem ani nawet w Promenadzie więc pewnie lepiej będzie jeśli umówicie się wcześniej aby mogła się przygotować a może akurat bez frezarki może się obyć więc problem nie istnieje...

Ponadto... pytanko: Do fryzjera nosisz nożyczki, grzebień i szczotki???
Bardzo mnie to dziwi...
Sama jestem fryzjerką i nie potrafiła bym pracować innymi nożyczkami niż te które nosze zwykle przy boku...
Czy masz osobne do wślizgów, z mikro szlifem i degażówki?
To nie sarkazm. Pytam poważnie.

Cążki dla każdej klientki... Raczej aldesan, aldewir i sterylizator dla każdej klientki! Na widoku! W zasięgu ręki! A nie gdzieś na zapleczu gdzie nie wiadomo czy cążki tam trafiły czy może raczej były z Panią stylistką na przerwie na papieroska!



OlgaZ - 2007-09-23 16:01
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Jagódeczka - Co do włosów - U mnie są proste cięcia bo mam włosy zbierane do ramion. Jedynie je podcinam no i kiedyś kładłam kolorek to miałam swoje pędzle i miseczkę :ehem: Nożyczki mam rożne dziwne sztuk 4, możliwe, że to te o których piszesz, grzebyk, szczotki dwie, wszystko moja fryzjerka zamówiła dla mnie i sprzedała mi cały komplet. Jestem więc zawsze przygotowana - oddzielna kosmetyczka w szafeczce :lol:

Stąd moje pytanie o ogólny koszt - ile może kosztować taki komplet sprzętu do akrylu lub żelu. Orientacyjnie czy to koszt 50-100-300? Jeżeli mam robić sobie paznokcie, to chcę posiadać do tego sprzęt ale nie po to by go samej używać, ale aby był na mnie używany:jupi:
Wiem jakie choroby potrafią ludzie łapać, a kontakt z krwią czy osoczem jest najgorszy. Jak idę na pobranie krwi to zawsze pilnuję pielęgniarki aby nie robiła notatek w rękawiczkach, dmuchała noska czy odbierała telefonu, którymi się zabezpiecza. Bo najważniejsze dla mnie jest moje bezpieczeństwo :) a nie jej. Och ile ja się nawalczyłam jak była w ciąży, już miałam nerwówkę jak tylko wychodziłam na badania. A musiałam je robić 1 w tygodniu.

Oczywiście sprzęt zamówię lub kupię w danym salonie, nie będę przecież biegała po sklepach i kupowała czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia, bo nawet nie wiem co to kopytko, ale nic to kupię co trzeba byle byłabym na to i ja i stylistka przygotowana.

Dlatego muszę się zorientować co potrzebuję i znaleźć dobrą stylistkę do frenczu, dla której moje bezpieczeństwo i podejście do tematu nie będzie problemem. :)

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



OlgaZ - 2007-09-23 16:06
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez jagódeczka (Wiadomość 5357757) sterylizator dla każdej klientki! Na widoku! W zasięgu ręki! A nie gdzieś na zapleczu gdzie nie wiadomo czy cążki tam trafiły czy może raczej były z Panią stylistką na przerwie na papieroska! No właśnie to mnie przeraża i dlatego wolę mieć swój sprzęt abym nie miała nawet szczypty niepewności ...

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Albertyna - 2007-09-23 16:27
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Wg obowiązującego nas prawa- bardzo surowego! Nie ma obowiązku posiadania dla kazdej klientki osobnych pilników- ustawa pozwala na ich dezynfekcje.
Paragraf 11 ust 2:
2. Narzędzia lub ich części, których stosowanie nie powoduje naruszenia ciągłości tkanek należy po każdorazowym użyciu dokładnie oczyścić, umyć, a następnie poddać dezynfekcji.
Naruszeniem tkanki może być w naszym przypadku tylko i jedynie gdy zatniemy klientke pilnikiem. Ja wtedy pilnik wyrzuca, a nie poddaje dezynfecji.
Przed przedłużaniem paznokci nie wycinamy skórek, zatem cążki sa zbędne.
Do dezynfecji w salonach można uzywać wg ustawy:
Paragraf 10 ust 2:
2. Do dezynfekcji i procesów sporobójczych mogą być używane jedynie środki dopuszczone do obrotu zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Czyli takich, które mają odpowiednią adnotację na opakowaniu.



mona1978 - 2007-09-23 16:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  O :o i wszystko jasne :D
Albertynko poleciłam Cię do frencza myślę, że mi wybaczysz , bo po przeczytaniu Twojej wypowiedzi jakoś głupio sie poczułam :o



Albertyna - 2007-09-23 16:38
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Ja po prostu piszę jak to wyglada od strony formalnej.
U mnie w salonie bardzo dbamy o higiene, nawet bardziej niż wymaga tego ustawa, ale to juz moje i Kasi osobiste "zobczenie". ;)
Jezeli klienta woli swoje pilniki, które przyniosła w torebce, które nie wiadomo gdzie wczesniej lezały i co sie z nimi działo w drodze z fabryki (gdzie tez nie wiem jakie były warunki), do sklepu, a na 100% nie sa wydezenfekowane, to droga wolna. Ja bym nie zaryzykowała- dla dobra klientki.



mona1978 - 2007-09-23 16:40
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Bo później to Ciebie obwiniałaby o jakieś choroby, których nabawiłaby się (tak przypuszczalnie oczywiście) ;)



Albertyna - 2007-09-23 16:48
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  U mnie klientki sa w szoku, gdy słysza po przekroczeniu prpgu"Prosze o umycie rak w łazience jest niebieskie mydełko antybakteryjne" i zazwyczaj słysze- "Ale ja mam czyste ręce! W żadnym salonie nikt mnie o to nie prosił!" A ja po prostu nie wiem do czego pani dotykała się jadąc do mnie, poza tym to dla mnie taka "pre dezynfekcja", która też szokuje panie, gdy już usiąda przy stoliku "a to co to, to nie zniszczy mi rak?"



mona1978 - 2007-09-23 17:09
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Ja ostatnio jak dezynfekowałam dłonie klientki, to mi je zabrała - bo bała się, że będzie piekło i szczypało. Musiałam najpierw siebie popsikać potem ją :lol:
Ale to tak BTW ;)



OlgaZ - 2007-09-23 17:20
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Ja w każdym razie nadal jestem zdecydowana na 100% własny sprzęt, gdyż sama mogę go sobie wysterylizować, będę miała pewność, że jest OK. W końcu do salonów też jakoś przyjeżdża i jest myty czy również sterylizowany. A skoro wystarczy pilniki tylko umyć, to moje własne również można a będę miała pewność, że nikt inny ich nie używał. A mydła i środki do dezynfekcji drogie nie są więc spokojnie można mieć je w domu o ile ktoś ich jeszcze nie ma.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



mona1978 - 2007-09-23 19:16
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Olga pisałam już wcześniej dezynfekcja i sterylizacja to zupełnie inne rzeczy.
Jeżeli masz odpowiedni sterylizator to okey, ale mycie mydełkiem nie sterylizuje a nie nie dezynfekuje pilników. Do tego są odpowiednie produkty.
Jeżeli chodzi o pilniki to myjemy je w mydełku antybakteryjnym, potem spryskujemy np aerodesinem 2000 i pozostawiamy do wyschnięcia.



OlgaZ - 2007-09-23 21:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Tak mam w domu sterylizator :)

Ja zwyczajnie nie jestem w stanie uwierzyć używanemu sprzętowi przez kogoś innego w żadnym salonie. I nie widzę w tym nic dziwnego. Najlepiej ufać tylko sobie :lol:

Zadzwoniłam dzisiaj jeszcze do Arkadii i też nie było problemów z tym, abym miała cały swój sprzęt. Więc z tego co zaczęłam się orientować da się więc praktykuje tak część osób ...

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



jagódeczka - 2007-09-23 21:49
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  ale czy aby do pilników...?



dobrarada - 2007-09-23 22:10
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  szczerze mówiąc, należę do czystych osób, dbam o higienę osobistą :D, zaszcepilam się na WZW typu B, używam skinseptu, dezynfekuję narzędzia, nie obsłużę osób z widocznymi chorobami skórnymi, itd.... ale jak by mi ktoś przyszedł i kazał pracować jego narzędziami i w rekawiczkach to obawiam się że nie obsluzyłabym go. bez przesady. a jaką ja mam gwarancję że te jego narzędzia są sterylnie czyste? jeżeli taki ktoś przypuśćmy ma wirusa HIV i ja pracuję jego cążkami i np. niechcąco się nimi skaleczę ?

miałam taką sytuację: leżały cązki, wycięłam skórki (prawie nigdy nie zatnę klientki, zdarzyło mi się z 3 razy w karierze) klientka permanentnie i stale odchudzająca się, prawie anorektyczka, chuda strasznie, osłabiona , moim zdaniem z anemią, pękały i krwawiły jej skórki pod naciskiem palca, nie trzeba było nawet wycinać i tak krew się lała i osocze, siedzimy, ja próbuję jej coś z tymi pazurkami zrobić, pazury poobgryzane, skórki pozadzierane aż do stawu palca. obcięłam te luźno wiszące i połozyłam cążki na blacie. i sama je sobie zhaczyłam i spadły ze stolika, a wiadomo cązki spadną na ziemię, szpice się zagną i cążki do kosza i je odruchowo złapałam. tak niefortunnie że wbiłam sobie w nadgarstek lewej reki jedno ostrze. popsikałam skinseptem itd..... ale jesli ona byłaby na cos chora to i tak by mnie to nie uchroniło? zgadza się?
jaką mam gwarancję że te narzędzia od Klienta nie były użyte przed godziną przez jej męża który ma WZW?
żadną

poza tym jak Klient od wejścia mi dyryguje że mam załozyć rękawiczki, używać jego przyrządów itd... to umówmy się - delikatnie rzecz biorąc ma mnie za flejtucha i brudasa, który nie przestrzega żadnych zasad, nie ma do mnie zaufania, podejrzliwie patrzy na kązdy mój ruch. za chwilę zażąda świadectw z PZH do każdego lakieru i żelu?
może w namiocie tlenowym się będziemy stylizować? dla mnie to bez urazy trąci lekką paranoją.

jak ktoś się tak panicznie boi wszelkich mozliwości zarażenia się czymkolwiek myślę że powinien zrezygnować z zabiegów które służą tylko i wyłącznie zaspokojeniu potrzeby bycia pieknym, i pozostawi sobie pulę na zabiegi konieczne: stomatologiczne i inne.

sorki ale ja bym takiej osoby nie obsłuzyła. jak sobie zyczy - mogę jej wręczać po kazdym zabiegu wszystkie pilniki jak sobie za nie zapłaci, ale nastepnym razem uzywałabym nowych dla tej osoby, to samo tyczy się patyczków i kopytek. cążek bym nie używała wcale. juz widzę jak kogos stać na cążki za 150 zeta z pozłacanymi ostrzami o długości 3mm i podwójną sprężyną, kupione dokładnie pod szerokość mojej dłoni. a takie mam cążki że innymi nie potrafię dobrze pracować, tylko tym jednym egzemplarzem. poza tym nie lubię jak klientka mnie traktuje jak potencjalne zagrożenie , może trochę zaufania?

wszystkie koleżanki tu piszące i będące dyplomowanymi stylistkami wiedzą dokładnie jakie są zasady higieny i ich przestrzegają i ja się osobiście poczułam nieco urazona takimi podejrzeniami. ciekawe jak byś miała mieć operację to stół operacyjny sobie też przyniesiesz?



dobrarada - 2007-09-23 22:14
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  i jeszcze na marginesie: sterylizator? a czy sterylizujesz swoje sztućce jak mają do ciebie przyjść goście? a może oni musza miec swoje sztućce ? a jak w restauracjach? kawiarniach?
współczuję takie postrzegania świata
bardzo



Svinecka - 2007-09-23 22:36
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  dobrarada podpisuje sie pod Twoja wypowiedzia rekoma i nogami :)



OlgaZ - 2007-09-23 22:38
Dobrarada - Ja wolę być ostrożna, niż potem żałować i pluć sobie w brodę, że uwierzyłam a nie musiałam. Wychodzę z założenia, że płacę i nie będę się wstydzić tego, że mam jakieś wymagania. Jeżeli stylistka nie chce mnie obsłużyć, OK, znajdę inną i już. Ale nadal nie widzę w tym nic dziwnego, że chcę aby sprzęt, który używany jest na mnie jest tylko mój. Nieufanie nie oznacza, że uważam kogoś za brudasa. Ludzie się nie chwalą co mają, nie legitymują a ludzie są rożni.

Zaświadczenie badania HIV mam, mogę okazać, bo nie widzę w tym nic dziwnego ale z pewnością druga strona tego nie zrobi, dlatego rękawiczki to konieczność. Mam szczepienia WZW A i B i kilka innych :D Nie ufam obcej osobie, która jest dla mnie stylistka i jej poprzednim klientom. Tak jak pisałam w salonach nie ma tego problemu co dzisiaj sprawdziłam. Jeżeli osoba robiąca mi paznokcie chce za każdym razem sprzedać mi nowy sprzęt, który będziemy używać jako jednorazowy to OK mam już wtedy jasność ile muszę mieć pieniędzy na każdy frencz. I to jest dla mnie OK - wtedy wiem czy mnie na to stać czy nie. Lubię jasno postawione sprawy, ja mam jednorazowy, nowy, nieużywany sprzęt, a stylistka rękawiczki i wszyscy jesteśmy szczęśliwi.

Piszesz o dyrygowaniu od wejścia - to nie dyrygowanie a umówienie się na jakieś ramy współpracy, jeżeli nie odpowiadają obu stronom to współpracy nie ma i tyle.

Co do restauracji i szpitala - niepotrzebny sarkazm. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, nie musisz mnie wyśmiewać czy docinać.
Co do sztućcy - tak sterylizuję sztućce co jakiś czas i nie widzę w tym nic dziwnego.

jagódeczka - nie bardzo zrozumiałam o co pytałaś.

Coś o obyczajowości ... Ja dla odmiany nie rozumiem ludzi siadających na deski w publicznych toaletach, nie myjących rak po wyjściu z ubikacji, używających testerów produktów kosmetycznych wystawionych w sklepach jak szminki czy pudry. Nie rozumiem palenia jednego papierosa, dawania gryza kanapki czy łąka picia z butelki itd. Ale nie drwię z nich tylko nie rozumiem ... Czy jak oni tak robią ja tez powinnam, bzdura!!!

Ja tylko chcę aby sprzęt, który używa stylistka do moich paznokci był tylko używany przeze mnie - nie widzę w tym nic dziwnego. Tak samo jak nie widzę możliwości aby paznokcie robiła mi stylistka bez rękawiczek, jeżeli chce siebie narażać to mi wszystko jedno ale naraża też mnie a to nie jest dla mnie obojętne.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



dobrarada - 2007-09-23 22:56
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  pisałaś o ile się nie mylę że masz 30 lat, a jak na to zapatruje się twoja rodzina? mąż i dzieci? czy mąż też ma swój zestaw fryzjerski? dzieci też?
ja mam 37 lat, więc sporo więcej od Ciebie i zupełnie zdrową trójkę nieznosnych dzieciaków, moja mała dwuletnia córka goni na bosaka po podwórku przed domem, po różnych miejscach, pewnie tu i ówdzie znajduje się psia lub kocia kupa, a ona czasami lubi sobie cos podnieść z ziemi i zanim ktos się zorientuje wszamać sobie ze smakiem zdobycz :D
i mam jej zabronic wychodzenia na zewnatrz? latania na bosaka? a jak na moich oczach zeżarła martwą muchę? to co miałam zrobic? płukanie żoładka?

ja lubię czystość i porządek ale w paranoję nie popadam. a dla mnie sterylizacja sztućców - sorki ale wg mnie (moja calkiem subiektywna opinia) nie jest to normalne ...
osobiście nie znam nikogo kto by widelce sterylizował :D a kilku znajomych lekarzy i pielegniarek mam.

no i jeszcze nie odpowiedziałaś co robisz w restauracjach? na weselach, na przyjęciach, jak z pójściem do WC w hotelu, na wczasach?
co z basenem, solarką?
pewnie że strzezonego Pan Bóg strzeże......
ale z drugiej strony..... nie wyobrażam sobie takiego zycia :(



OlgaZ - 2007-09-23 23:11
Widzę, że jesteśmy w podobnym wieku bo ja mam 35 lat - pisałam, że jestem po trzydziestce. Mam też męża i córę. Mąż chodzi do fryzjera, ale nie porównuj proszę szansy zarażenia się rożnymi chorobami u fryzjera, który raczej nie zacina a nożyczki mam swoje - jak zawsze:-p. Do solarium nie chodzę, nie jest mi to potrzebne. Jeżeli chodzę na basen to tylko kryte hotelowe, gdzie jest ciągła wymiana ozonowanej wody - chociaż byłam na basenie kilka lat temu więc było to dawno

W hotelach bywam dość rzadko ale w restauracjach bywam średnio dwa razy w miesiącu, daję sobie rade bez paranoi najmniejszej. Nie jadam w budkach przydrożnych, fastfoodach i niskiej klasy knajpach. Mam też psa, papużki faliste i kota. Wszystkie zwierzęta szczepię, regularnie odrobaczam - bo to mój obowiązek. Dziecko biega po dworzu i też jest OK. Uczę zasad higieny i dbam o nią, co dziwne nie jest. Zaszczepiona jest na wszystkie szczepionki dodatkowe dopuszczone dla dzieci w jej wieku - nie rozumiem matek oszczędzających na dzieciach i nieszczepiących, chociażby przeciwko WZW A i B, pneumokokom, meningokokom, ospie, odkleszowemu zapaleniu opon mózgowcy itd...

Ale nadal nie rozumiem, jak to się ma do tego, że mam być narażona na choroby bo stylistka nie nałoży rękawiczek lub będzie miała niedostatecznie czysty sprzęt.

To tak jakbym poszła do dentysty czy ginekologa i zgodziła się na prace bez rękawiczek - jakiś koszmar zupełny!!!!

Kosmetyczkę-stylistkę jak kto woli traktuję jak lekarza czy pielęgniarkę i wymagam od nich tego samego, co dziwne nie jest, chyba, że ktoś lubi się leczyć. Ja wolę zapobiegać, bo to prostsze i przyjemniejsze!!! A wiem jakimi brudasami potrafią być lekarze i pielęgniarki miałam okazję się napatrzeć. Nie wszyscy oczywiście ale tacy też są. Nie znam klientów stylistek dłoni ale właśnie ich klienci są dla mnie największym zagrożeniem, bo używany jest na mnie sprzęt "po nich" Ja nie zaglądam ludziom w badania ale chcę mieć pewność, że nie jestem zagrożona - tylko o to chodzi! Dlatego mam takie a nie inne wymagania - i albo ktoś się na nie zgadza albo nie - PROSTE!

To, że Ty nie znasz nikogo, kto sterylizuje sztućce nie znaczy, że inni tak nie robią, bez względu na ich zawód. Robie to, co uważam za stosowne i mam do tego prawo.

Nie wiem też, po co zadajesz mi te wszystkie pytania???????? Wybacz ale nie o tym jest temat.

************************* ************************* ************

I dla przypomnienia ja chcę tylko aby sprzęt używany dla mnie był jednorazowy lub tylko mój a stylistka miała rękawiczki - dla mnie nie ma w tym nic dziwnego!!!!!!!!!!!

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



OlgaZ - 2007-09-24 09:35
Cytat:
A jakie masz stosunek do pędzli i powiedzmy - frezarki i jej końcówek? Agoosia - To też bym wolała mieć swoje. Wczoraj jak robiono mi żel na stopie, stylistka takim elektrycznym pilnikiem mnie zacięła niechcący i stad generalnie moje podejście do tematu własnego asortymentu do własnych paznokci. Ja nie wiem kto miał wcześniej tym pilnikiem szlifowane paznokcie i czy czegoś w domyśle "rożnych chorób" nie miał i też nie został zacięty.

Czy mogłabyś podać mi orientacyjny całkowity koszt takiego "sprzętu indywidualnego" czy jest to 50-100-300 PLN O jakich kwotach mówimy?

************************* ************************* ******************
Już wiem - Oglądałam przed chwila frezarki, okazało się, że jest ich wiele modeli. W takim razie powinnam wiedzieć, dokładnie, którą używa "moja stylistka". I albo kopić taką samą całą albo tylko końcówki - to już mniej więcej wiem jaki może być koszt ... tego urządzenia.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



gosiunia23 - 2007-09-24 09:48
Oj dajcie już spokój bo rozwinęła się dyskusja na tematy higieny osobistej czy ktoś się dezynfekuje czy też nie a to nei o to chodzi a jedynie o jednorazowe przyrządy.Moim zdaniem rękawiczki to podstawa! Ba mało tego przed ich założeniem jak i kiedy mam je na łapkach dezynfekuje ręce.Co do pilników to nie widzę przeciwwskazań żeby używać ich jako jednorazowe.Przecież pilniki nie są aż tak drogie.No oczywiście nawet nowy pilnik trzeba zdezynfekować np aerodesinem tak samo jak dezynfekuje się nie tylko narzędzia ale i stoliki czy poduszkę do manicure itp.Co w tym złego że klientka domaga się czystości i higieny? przecież to jest także dla naszego dobra.Czy to aż tak dużo?W salonie powinno być to oczywiste aby klient nie musiał o to prosić. Oczywiście kopytka czy cążki to bardzo duże koszty tak samo jak koszty pędzelków które potrafią kosztować kilkaset zł ale co do pędzelków to przecież płytka paznokci po zdezynfekowaniu i zmatowieniu jest jeszcze odtłuszczana i w zależności od metody kładziony jest primer a nawet preparat antygrzybiczny więc jakby nie patrzeć to wszystko co żyje jest zabite :D a pędzel ma większą styczność z samym tylko produktem a nie płytka paznokci więc tu już wszystko jest bezpieczne. A jeśli ktoś nie ma mega skórek to przecież cążek za 300zł nie musi sobie kupować.Wystarczy kopytko metalowe a jego koszty też są niewielkie bo rzędu około 50zł a jak ktoś chce to przecież może zakupić sobie patyczki z drzewa pomarańczowego które są jednorazowe a ich koszt to 20zł za 50szt! I już nie przesadzajmy że jak kopytko czy cążki będą inne to nie wytnie się już skórek (choć od wycinania skórek coraz więcej stylistek powoli już odchodzi) co innego pędzel OK mogę się zgodzić że jak klientka kupiłaby swój pędzel to byłoby ciężko ale z innymi przyrządami nie ma takich problemów.Co do nożyczek fryzjerskich to sie nei wypowiem bo fryzjerką nie jestem i nie wiem jak pracuje sie różnymi nożyczkami.A co do sztućców to wielu ludzi np je gotuje.Ja tak robie od czasu do czasu i znam wiele osób które też tak robią.

Co do końcówek frezarki to niestety nie każdy je dezynfekuje bo podobno sie "zapiekają" i jak kupowałam akcesoria do stylizacji pazurków prawie jedna babeczka była w tym samym sklepie frezarką do naprawy i facet który si do tię tym zajmuje i do tego prowadzi kursy przedłużania paznokci (firma cieszy się ogromną renomą) powiedział że w żadnym wypadku nie dezynfekuje się końcówek frezarki :confused: dziwne ale ok.Bez frezarki też można się obejść przecież kiedy nie były jeszcze tak popularne to pracowało się tylko pilnikami czyż nie ??



OlgaZ - 2007-09-24 09:57
Cytat:
Napisane przez gosiunia23 (Wiadomość 5363415) Oj dajcie już spokój bo rozwinęła się dyskusja na tematy higieny osobistej czy ktoś się dezynfekuje czy też nie a to nei o to chodzi a jedynie o jednorazowe przyrządy.Moim zdaniem rękawiczki to podstawa! Ba mało tego przed ich założeniem jak i kiedy mam je na łapkach dezynfekuje ręce.Co do pilników to nie widzę przeciwwskazań żeby używać ich jako jednorazowe.Przecież pilniki nie są aż tak drogie.No oczywiście nawet nowy pilnik trzeba zdezynfekować np aerodesinem tak samo jak dezynfekuje się nie tylko narzędzia ale i stoliki czy poduszkę do manicure itp.Co w tym złego że klientka domaga się czystości i higieny? przecież to jest także dla naszego dobra.Czy to aż tak dużo?W salonie powinno być to oczywiste aby klient nie musiał o to prosić. Oczywiście kopytka czy cążki to bardzo duże koszty tak samo jak koszty pędzelków które potrafią kosztować kilkaset zł ale co do pędzelków to przecież płytka paznokci po zdezynfekowaniu i zmatowieniu jest jeszcze odtłuszczana i w zależności od metody kładziony jest primer a nawet preparat antygrzybiczny więc jakby nie patrzeć to wszystko co żyje jest zabite :D a pędzel ma większą styczność z samym tylko produktem a nie płytka paznokci więc tu już wszystko jest bezpieczne. A jeśli ktoś nie ma mega skórek to przecież cążek za 300zł nie musi sobie kupować.Wystarczy kopytko metalowe a jego koszty też są niewielkie bo rzędu około 50zł a jak ktoś chce to przecież może zakupić sobie patyczki z drzewa pomarańczowego które są jednorazowe a ich koszt to 20zł za 50szt! I już nie przesadzajmy że jak kopytko czy cążki będą inne to nie wytnie się już skórek (choć od wycinania skórek coraz więcej stylistek powoli już odchodzi) co innego pędzel OK mogę się zgodzić że jak klientka kupiłaby swój pędzel to byłoby ciężko ale z innymi przyrządami nie ma takich problemów.Co do nożyczek fryzjerskich to sie nei wypowiem bo fryzjerką nie jestem i nie wiem jak pracuje sie różnymi nożyczkami.A co do sztućców to wielu ludzi np je gotuje.Ja tak robie od czasu do czasu i znam wiele osób które też tak robią. gosiunia23 - Jestem bardzo wdzięczna za taka odpowiedź:cmok: To mi przywraca wiarę w ludzi ...

Skórek praktycznie nie mam, bo o to bardzo dbam. Paznokci nigdy nie ogryzałam, zawsze mam wypolerowane, odżywione, czyste i zadbane. Jestem gotowa kupić dokładnie to, co będzie potrzebne do mojego manicure, a zapłacić jak za zakładowe - chyba nie jestem wybitnie wymagająca. Pokazałam moje ręce 2 stylistkom i powiedziały, że za wiele pracy z nimi nie ma i że są idealne do frenczu nawet bez szablonu. Więc nie jest tak źle :)

************************* ************************* ************
Cytat:
Napisane przez gosiunia23 (Wiadomość 5363470) Co do końcówek frezarki to niestety nie każdy je dezynfekuje bo podobno sie "zapiekają" i jak kupowałam akcesoria do stylizacji pazurków prawie jedna babeczka była w tym samym sklepie frezarką do naprawy i facet który si do tię tym zajmuje i do tego prowadzi kursy przedłużania paznokci (firma cieszy się ogromną renomą) powiedział że w żadnym wypadku nie dezynfekuje się końcówek frezarki :confused: dziwne ale ok. No właśnie o to mi chodzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mnie zacięła stylistka w sobotę frezarką - boli i nie wygląda super. Psikam antybiotykiem i wcale nie jestem zadowolona z tego faktu - bo skąd wiem, czy była końcówka wysterylizowana?

A mam takie pytanie - czy może przyjmujesz w Wa-wie?

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Agoosia - 2007-09-24 10:05
Proszę używać opcji "Edytuj" i nie pisać kolejnego postu pod swoim własnym postem! :jap:

Olga szczerze mówiąc radzę wybrać się najpiew do stylistki. On powie Ci, że zgadza się na twoje narzędzia i chyba sama powinna wskazać typ pędzla, na jakim pracuje - rozmiar, kształt, rodzaj włosia - od tego uzależnioan jest cena.
Co do kopytka - nigdy w życiu nie zamieniłabym go na drewniane patyczki! Żaden patyczek nie odsunie skórek i błonek z paznokcia tak jak metalowe, odpowiednio ostre kopytko. Oczywiście zakładam, że kopytkiem umiem sięposługiwać i nikomu nie przecinam nim skóry ;)
O frezarce i końcówkach też się dowiesz od samej zainteresowanej.

Swoją drogą - nie myślałaś o kursie przedłużania? A co, jeśli kupisz cały sprzęt, a będziesz mieć pecha i trafisz do kobiety, która spartaczy robotę? Bedziesz szukać kolejnej stylistki, która przyjmie właśnie taki sprzęt, jaki już kupiłaś, czy będziesz kupować kolejny zestaw dla nowej? Nie ma tu ni krzty sarkazmu, po prostu na mój rozum, mogłabyś sama się tym zająć, jeśli masz tak duże obawy.



OlgaZ - 2007-09-24 10:27
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez Agoosia (Wiadomość 5363553) Swoją drogą - nie myślałaś o kursie przedłużania? A co, jeśli kupisz cały sprzęt, a będziesz mieć pecha i trafisz do kobiety, która spartaczy robotę? Bedziesz szukać kolejnej stylistki, która przyjmie właśnie taki sprzęt, jaki już kupiłaś, czy będziesz kupować kolejny zestaw dla nowej? Nie ma tu ni krzty sarkazmu, po prostu na mój rozum, mogłabyś sama się tym zająć, jeśli masz tak duże obawy. No tego też się obawiam - stąd moje pytanie o ogólny koszt. Bo jeżeli jest przyzwoity to mogę zaryzykować. Z tego co się orientowałam w ostatnich dniach to frencz mogę zrobić w cenie od 70 do 230 PLN. Jeśli trzeba, to ja mogę zapłacić 230 ale chcę mieć jednorazowy sprzęt lub własny.
O kursie myślałam przez chwilę, ale jestem manualnie średnia ;) i nie chce mi się chyba aż tak angażować w temat paznokci. Chcę mieć je ładnie, czystko i dobrze zrobione ale nie czuję potrzeby robienia ich sama. Mam inny zawód i inne hobby a dobry wygląd traktuję jako konieczność dla własnego i innych dobrego samopoczucia. A lubię mieć frencz na dłoniach i stopach i chętnie bym go robiła kompleksowo czyli żelowo lub akrylowo :)

A długo trwa taki kurs?

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Agoosia - 2007-09-24 10:36
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Dwa, trzy dni :)
A gdybyś poszła do salonu i dostała zapewnienie o dezynfekcji i sterylizacji przeprowadznych na wszystkim? I o pracy w rękawiczkach, osobnych pilnikach dla każdej klientki - czy to by Ci nie wystarczyło?



OlgaZ - 2007-09-24 10:58
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez Agoosia (Wiadomość 5363785) Dwa, trzy dni :)
A gdybyś poszła do salonu i dostała zapewnienie o dezynfekcji i sterylizacji przeprowadznych na wszystkim? I o pracy w rękawiczkach, osobnych pilnikach dla każdej klientki - czy to by Ci nie wystarczyło?
Hmmm .... Jeżeli przy mnie stylistka otworzyłaby jałowe opakowanie z cążkami, opakowanie z pilnikami jednorazowymi, jałowe końcówki do frezarek, i jałowe inne sprzęty o których nawet nie mam pojęcia, że istnieją to tak - zgodziłabym się. Ale tylko wtedy w innym razie sprzęt musi być mój lub jednorazowy.
Traktuję wizytę w salonie stylizacji paznokci jak wizytę u lekarza - a właśnie lekarze (przynajmniej moi) tak właśnie robią. Mają jednorazowy jałowy sprzęt, który natychmiast wyrzucają lub wielorazowy w jałowych oddzielnych opakowaniach. Nie zgodziłabym się NIGDY na zastrzyk strzykawką lub igłą wielorazową - i myślę, że wiele osób by się nie zgodziło. Tak podchodzę do sprzętu używanego do paznokci.

A możesz mi powiedzieć jeszcze, jaka jest cena takiego kursu? Najgorsze to to, że trening czyni mistrza, więc po kursie będę miała przygotowanie merytoryczne gorzej z praktycznym :lol: no i trenowałabym na sobie a chyba wolałabym aby stylistka była już po etapie trenigu :lol: :lol: :lol:

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Agoosia - 2007-09-24 11:10
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Mieszkasz koło Warszawy, tak?
Polecam Albertynę z forum ;) myślę, że to koszt jakiś 500zł około.
Z tą praktyką to niestety prawda ;)

W takim przypadku jak Twój, myślę, ze wystarczyłoby, jak kupisz sobie pilnik albo 2 (o odp. gradacji), cążek nie wszystkie stylistki używają, frezarki też nie (nie jest konieczna, jedynie ułatwia pracę, zastępując pilnik), kopytko lub patyczki - ale to ustaliłabym ze stylistką, sprawę pędzla również. Nie ma co rzucac sie na końcówki do frezarki, można ja po prostu ominąć w zabiegu, po co masz pójść z torbami niepotrzebnie.



OlgaZ - 2007-09-24 18:06
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Dziękuję wszystkim za zainteresowanie tematem i odpowiedzi.
Rozmawiałam dzisiaj z 2 stylistkami bardzo polecanymi na forum. Obie, bez problemu się zgodziły na mój indywidualny sprzęt i rękawiczki. Jedna Pani powiedziała co mam kupić, druga sprzęt dla mnie może sama zamówić (co dla mnie jest lepsze), koszt sprzętu indywidualnego (całościowo) to 100-130 PLN.

Piszę to aby ktoś, kto ma podobne obiekcje i wymagania wiedział, że się da i nie jest to powalający koszt.

Dziękuję za rady i odpowiedzi :) nawet te off'owe :)

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Agoosia - 2007-09-24 18:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  A z ciekawości - to koszt z pędzlem?



Svinecka - 2007-09-24 18:43
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  no wlasnie czy ta pani powiedziala Ci co wchodzi w sklad tego "Twojego" zestawu??
ja bym poprosila o szczegolowa liste

bo jesli to jest np koszt za pilnik, polerke i nie wiem patyczek drewaniany no to haloooooo jakies 8 razy za duzy ten koszt

dowiedz sie za co placisz konkretnie a my Ci powiemy ile ta pani "przycina" ;)



nutka85 - 2007-09-24 19:28
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Nie rozymiem po co ta, czasami dość ostra w słowach, dyskusja...

Rozumiem, gdyby Autorka tematu chciała, żeby stylistka specjalnie dla niej otworzyła jałowe opakowania, specjalnie kupiła i wysterylizowała sprzęt i w ogóle...

Ale Ona po prostu chce SAMA KUPIC to co jest potrzebne, zapłacić jak każda z innych klientek, która do Was przychodzi...
a od stylistki wymaga JEDYNIE tego, żeby zgodziła się pracować kupionym przez Autorkę (lub nawet przez siebie) sprzętem...

Nie widzę w tym nic dziwnego...

Każdy z nas jest inny.

Jeśli Autorka chce mieć 100% pewność, że zrobiła wszystko, aby nie doszło do jakiegoś zakażenia czy choroby, to jest Jej wola...

I ja to rozumiem.



OlgaZ - 2007-09-24 19:55
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Już mówię. W skład zestawu mają wejść o ile pamiętam (całość jest mi obca więc mam nadzieję, że nie bredzę): cążki, polerka, jakiś blok?, kopytko, pilniki. Co do pędzla to nie wiem - sprawdzę jutro. Mam nadzieję, że też będzie mój własny, mogę kupić każdej wskazanej firmy, jaki lubi stylistka. Chcę również kupić określony żel i całą dodatkową chemię (zupełnie nie wiem jaką ale rozumiem, że nie muszę wiedzieć bo mam nadzieję, że nie spadnie na mnie kupowanie czegoś o czym nie mam zielonego pojęcia, czym jest i jak działa :lol: ) ale to kupię extra - bo to na pewno dodatkowy koszt.

Chciałabym, aby stylistka dysponowała swoimi rękawiczkami jednorazowymi, chęciami i umiejętnościami.

Oczywiście, jestem gotowa zrobić przedpłatę za sprzęt aby stylistka się nie stresowała, czy przyjdę i będę z niego korzystać czy nie. Uważam, że to uczciwe podejście do tematu.

Zapłacę stylistce za frencz tak, jakbym korzystała ze wszystkiego na miejscu - według mnie to czysty zysk :) I tym sposobem wszystkie strony będą zadowolone :)

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



Albertyna - 2007-09-25 09:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Jeżeli zamierzasz kupic też cala resztę "osprzetowania"- tzn zele pędzelki itp, licz się z kosztem ok 1000zł.



OlgaZ - 2007-09-25 12:56
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Dzięki :)
Nawet 1000 PLN - to sporo! Ale jak powiedział mój mąż - "starczy na długo", więc rozkładając to proporcjonalnie na miesiące dojdzie mi koszt w wysokości ok 100 PLN miesięcznie. Jeżeli stylistka za frencz liczy 100-130 PLN to i tak wyjdzie mi tak samo jak w Promenadzie, a ja będę czuła się w pełni usatysfakcjonowana i bezpieczna.

Będę pytała indywidualnie stylistek, który żel, utwardzacz, czy odtłuszczacz i jaki jest ogólny koszt itd. Zresztą jak widzę nie ma z tym problemu. Po wstępnej rozmowie, wiem, że nie będzie to 1000 a mniej. Jedna Pani wytłumaczyła mi przebitkę na materiale itd, większość kosztu pochłonie lampa i ulubiona frezarka (chociaż, nie każda ze stylistek, z którymi rozmawiam jej używa, więc jakby co koszty zmniejszę się o kilkaset złotych. Ja tez nie wiem czy żel czy akryl więc jakbym wybrała akryl to i lampy nie będzie. Teraz chyba jednak zdecyduję się na żel.). No zobaczymy. Jestem na etapie decydowania się którą stylistę wybiorę, wtedy będę musiała inny sprzęt kupić, lub inny zamówić.

Tak jak mówiłam, ja jestem zdecydowana.
Po rozmowie z moją przyjaciółka dermatolog - wiem, że mam dobre podejście i trzymam się go jak najbardziej.

Jak już kupię wszystko co potrzebuję - podliczę koszt i podam. Pracującym stylistom się on nie przyda, bo go dobrze znają ale klientom może się przydać takie info.

__________________
Dziękuję za porady i miłą rozmowę

Olga Zenn



jagódeczka - 2007-09-25 13:45
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Czy ktoś się zlituje i zamknie ten wątek....?

Bo zaczynam się zastanawiać nad nabyciem kompletu wzierników ginekologicznych... Niedługo rodzę.... to się mogą przydać... :confused:

W końcu skąd wiem czy lekarz kasy na wzierniki nie wziął do kieszeni...? Może był pazerny???:confused::conf used:

Olgo Z, obrażasz mnie. Mogła byś trafić akurat na mnie i ze zwykłego taktu nie mogła bym odmówić Ci tak dziwnej usługi... Ale to po prostu żenada co próbujesz zrobić. Podważasz kompetencje osoby, której nawet nie znasz....
Szkoda, że ludzie tak podchodzą do stylistek...

Trudno mi się z tym pogodzić.

Klient nasz pan ale jak wchodzi na głowę to trzeba by go stamtąd ściągnąć...
Nie policzyła bym Ci 130 ani 150...
Za dyskomfort psychiczny policzyła bym 500. Żadna dla Ciebie różnica. Mąż Ci dołoży!

Jak chcesz to adres podam Ci na pw....

:eek::eek::eek::eek::eek:



OlgaZ - 2007-09-25 16:56
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  To Twoje odczucia, ja mam inne.
Za namiary na Twoją praktykę dziękuję, ale nie skorzystam.
Znalazłam bez problemu stylistki, które ani nie są zdziwione moją prośbą, ani nie czują się nią obrażone. Co więcej, rozmawiają ze mną miło, przyjemnie i bardzo kulturalnie wszystko ustalają. Ja nie nalegam, nie naciskam, nie jestem natarczywa podczas rozmowy, mówię od razu jasno, co chciałabym zrobić, jak, proszę o info jaka jest cena całego sprzętu i proszę o decyzję czy się zgodzą. Dzwonię dopiero po kilkunastu minutach (zgodnie z ustaleniem) aby stylistka mogła podjąć decyzję, nie działam z zaskoczenia ;) Nie naciskam, ale szukam.
Skorzystanie z czyjejś usługi bez względu czy tipsów, lekarza, prawnika czy szkoleniowca jest decyzją obu stron - dobrowolną!!!

Ja chcę mieć swój sprzęt i mam do tego prawo. Jeżeli ktoś się na to nie zgadza, a ma do tego oczywiście prawo, tak samo jak ja mam prawo nie zapłacić i nie skorzystać z usługi inaczej świadczonej niż ja oczekuję. Proste i jasne!
Jak widać na rynku, każdy znajdzie dla siebie odpowiednią stylistkę i odpowiedniego klienta.

Wzierniki do porodu raczej się nie przydadzą. Jeżeli planujesz rodzić "państwowo" warto się na serio zapytać, czy czegoś nie potrzeba, lekarza prowadzącego lub pielęgniarek oddziałowych one będą wiedziały. Jeżeli rodzisz "prywatnie", to raczej spokojna głowa. Koleżanka rodziła kilka miesięcy temu w jednym ze szpitali warszawskich i nie mieli akurat wolnego i działającego KTG. Przywiozła je moja przyjaciółka z prywatnej praktyki - więc serio warto się zorientować. W każdym razie życzę Ci powodzenia, łatwego i szybkiego porodu i wielkiego szczęścia ze zdrowej i ślicznej dzidzi. To fantastyczny moment, gdy mały człowiek pojawia się na świecie. Gratuluję!!!!!!!

Dzięki za rozmowę i porady
Olga Zenn



kaja2929 - 2007-09-25 18:59
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Poczytałam te wypowiedzi z ogromną ciekawoscią,robie pazurki juz kilka lat i nie zawsze u tej samej kosmetyczki.Prawde mówiąc to nigdy nie zastanawiałam sie czy narzedzia typu pilnik cązki i td..są wyjałowione czy jedno razowe.nigdy nie zostałam skaleczona.i nie przyszło mi jakos do głowy ze mozna sie czyms zarazic.



OlgaZ - 2007-09-25 22:45
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  A może sie tak zdarzyć. Ja może miałam niefart i się za szybko zestresowałam bo zacięto mnie właściwie za 2 razem, dzień wcześniej nic się nie działo. Nawet nie pomyślałam, że tak może być, ani nie planowałam jakiś większych "zabiegów sprzętowych" wkoło paznokci. A jako osoba, która lubi dmuchać na zimne a pochodząca z rodziny i kultywująca tradycję, że na wszystkim można oszczędzać ale nie na zdrowiu - właśnie chcę wyeliminować moje obawy. Muszę dokładnie zorientować się w kosztach całościowych i podjąć decyzję czy robię, u kogo i jaką metodą.
I nie widzę w tym nic złego czy dziwnego.



gosiunia23 - 2007-09-26 09:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  I ja nie widzę w tym nic złego.Nawet fajnie jak klientka przyszłaby ze swoim sprzętem (oczywiście nie jakimś zakupionym na allegro ale firmowym jaki by np mi pasował) i jeszcze zapłaciłaby za usługę normalnie.Co się tak bulwersujecie.Ja tego ie rozumiem.Co innego jakby Olga poszła ze swoim sprzętem i zażądała od stylistki zrobienia pazurków za połowę ceny wtedy to byłby pewien nietakt z jej strony i jak któraś już napisała obraza.Przecież obie strony przystają na układ jaki zaproponowała Olga.Ba Olga ustala ze stylistką zakup materiałów taki jaki pasuje stylistce więc co w tym takiego dziwnego to ja sama nie wiem :nie: A tak na marginesie Olgo dowiedz sie i jak sie da obejrzyj paznokcie robione przez tą stylistkę żeby się nie okazało że jednak jej usługa jest kiepsko wykonana pazurki się nie trzymają itp itd bo może sie okazać że kolejna stylistka do której pójdziesz będzie wolała pracować np na żelach innej firmy.A skoro sie zdecydowałaś na cały zestawik to znajdź najpierw stylistkę która robi perfekcyjne pazurki żebyś później nie żałowała.A nie myślałaś nad pazurkami fiberglass?? Koszt zestawu to około 300zł no plus te cążki i kopytka o których pisałaś wcześniej a paznokcie wyglądają bajecznie.Ja mam pokryte teraz swoje naturalne właśnie jedwabiem i po prostu cudo :ehem: a jak chcesz frencza to stylistka może przykleić odpowiednio dobrany do Twojej płytki tips frencz i pokryć to wszystko jedwabiem i masz cudne paznokcie które wyglądają bardzo ale to bardzo naturalnie a po zdjęciu paznokci pazurki są zdrowe jak przed zrobieniem fiberglassu.A to że fiberglass nadaje się tylko do naprawy paznokci czy do pokrycia paznokci naturalnych to mit bo pazurki przedłużone fiberkiem taj jak żelem czy akrylem są bardzo wytrzymałe ale za to dobrze zrobione nie do odróżnienia od naturalnych.A Jeśli zdecydujesz się na akryl to polecę Ci zestawik NSI spa.NIe czuć tego charakterystycznego smrodku ;)



OlgaZ - 2007-09-26 10:41
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Cytat:
Napisane przez gosiunia23 (Wiadomość 5381938) A nie myślałaś nad pazurkami fiberglass?? Koszt zestawu to około 300zł no plus te cążki i kopytka o których pisałaś wcześniej a paznokcie wyglądają bajecznie.Ja mam pokryte teraz swoje naturalne właśnie jedwabiem i po prostu cudo :ehem: a jak chcesz frencza to stylistka może przykleić odpowiednio dobrany do Twojej płytki tips frencz i pokryć to wszystko jedwabiem i masz cudne paznokcie które wyglądają bardzo ale to bardzo naturalnie a po zdjęciu paznokci pazurki są zdrowe jak przed zrobieniem fiberglassu.A to że fiberglass nadaje się tylko do naprawy paznokci czy do pokrycia paznokci naturalnych to mit bo pazurki przedłużone fiberkiem taj jak żelem czy akrylem są bardzo wytrzymałe ale za to dobrze zrobione nie do odróżnienia od naturalnych.A Jeśli zdecydujesz się na akryl to polecę Ci zestawik NSI spa.NIe czuć tego charakterystycznego smrodku ;) Cześć Gosiunia :) Cieszę się, że mnie rozumiesz:cmok:
Powiem, że nie myślałam o tej metodzie, bo pierwszy raz o niej słyszę:confused: Zaraz poszukam w googlach i coś poczytam, bo zaintrygowało mnie bardzo. A masz może zdjęcie takich pazurków? Może gdzieś mnie odeślesz, żebym poczytała?

A ja dodatkowo zaobserwowałam jedną tendencję, im stylistka dłużej pracuje w zawodzie 8 lat+ bo z takimi Paniami głównie rozmawiałam, tym mniej są zdziwione moją prośbą i nie wykazują najmniejszego zdenerwowania czy niezadowolenia. Myślę, że wynika to z długiej pracy w usługach, bo usługi są bardzo specyficzne, w końcu usługi to ludzie a im więcej widzisz im dłużej widzisz tym mniej jesteś zdziwiona. Ja daję wolną rękę - stylistka wybiera czym chce i lubi pracować, ja nic nie narzucam. A zdecydowałam się na french na dłoniach i stopach, jak szaleć to szaleć. Przynajmniej w mojej branży usług tak jest, że ludzie mają różne pomysły i różne wymagania ale klient mój Pan :)



gosiunia23 - 2007-09-26 13:00
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Dokładnie klient nasz pan i w każdej branży klienta trzeba szanować bo złą opinie o sobie można wyrobić sobie bardzo szybko gorzej jest zyskać zaufanie i szacunek.A będąc dla jakiejś klientki delikatnie mówiąc nieuprzejmą to później na mnie może sie to odbić ;) na forum są fotki takich pazurków. http://www.wizaz.pl/forum/showthread...ght=fiberglass pazurki apsik9 dosć ładnie zrobione ale jeszcze im brakuje bez obrazy oczywiście ;).



OlgaZ - 2007-09-26 14:12
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Pazurki bardzo fajne!!!

A jeszcze wracając na chwile do tematu, to zapytałam dwie ze stylistek, z którymi dzisiaj nadal rozmawiałam czy nie obawiają się używać mojego sprzętu, co prawda wysterylizowanego ale zawsze mojego, bo nadmieniłam, że na forum pojawiły się głosy z taką obawą. Odpowiedź bardzo mi się podobała a brzmiała miej więcej tak "...Proszę Pani ja od tylu lat pracuję w zawodzie. Mam różne klientki i każda ma swoje preferencje. Pani będzie czuła się bezpiecznie bo sama wysterylizuje sobie swój sprzęt a i ja będę czuła się bezpiecznie bo mam płyny sterylizujące i zawsze mogę sobie wszystko przetrzeć jeżeli będę potrzebowała ..."I to jest dla mnie najważniejszym zdaniem w całej tej rozmowie i wątku na forum. Bezpieczeństwo, dobre samopoczucie i zadowolenie tak łatwo uzyskać z obu stron, wystarczy tylko chcieć. A w usługach trzeba sobie dobrać i usługobiorcę i usługodawcę!

Zamówiłam już wszystko co jest dla mnie potrzebne u stylistki :) Stylistka wszystko zamówi i skompletuje a ja odbiorę w dniu, gdy będę miała robione pazurki - jestem bardzo, bardzo zadowolona.
Dziękuje za wszystkie opinie, dodatkowo mnie zmotywowały i upewniły, że jak się szuka to znajduje. Co prawda rozmawiałam z 7 stylistkami i żadna nie miała nic przeciwko, czym byłam więcej niż zdziwona, bo spodziewałam się innej statystyki. Wybrałam osobę, która wydała mi się najbardziej przyjemna, serdeczna i miła, a do tego chętnie doradzająca i podpowiadała co powinnam mieć abym czuła się maxymalnie komfortowo. Co więcej albo przyjedzie do mnie albo ja pojadę do salonu - w każdym razie jak dla mnie fantastycznie. A blisko 9 letnie doświadczenie i praca w zawodzie jest dla mnie zachęcająca. Pokażę rączki i stópki już po :)



gosiunia23 - 2007-09-26 14:55
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  czekam z niecierpliwością na fotki :jupi:



EveMW - 2007-09-26 15:32
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  czytam to czytam i stwierdzam jedno.. :

polaczenie arachibutyrofobi, bakteriofobi i mizofobi ...

kiedyś nawet był taki filmik o takich ludziach.. o wiem chociażby Monk :D

jestem w pełni podziwu ze można tak żyć, ja bym tak nie potrafiła.. :confused:



awa2001 - 2007-09-26 15:47
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  a ja myślę, że ten komentarz był niepotrzebny, autorka wątku otrzymała już odpowiedź na swoje pytanie, ma pełne prawo do wyboru swoich zachowań, odczuć itd.Może zamknijmy już ten wątek, bo się robi nieprzyjemnie, a stare bywalczynie wiedzą, że tego nie chcemy ponownie.



OlgaZ - 2007-09-26 18:07
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Eve - nie skomentuję.

Ale muszę podzielić się na koniec refleksją. Poleciała mi to forum i ten dział znajoma, że tu jest miło i przyjemnie ... można by z tym niestety polemizować, a szkoda. Ja nikogo nie obrażam, a że mam jakieś oczekiwania, to mam do tego prawo i je realizuję. Co więcej nie nalegam, nie chcę nic za darmo, nie chcę konkretnie nic od Was, prosiłam o poradę, a zostałam głównie wyśmiana. Dziękuję tym osobom, które miło się odniosły do danego zagadnienia. Widzę, że lepiej jest bezpośrednio zadzwonić do stylistek, niż pisać na forum, bo właściwie po co, aby czytać docinki jak mam żyć, lub jak żyję, lub jak to mnie ktoś żałuje, pomawiając o fobie lub jak to czułby się upokorzony współpracując ze mną. Ja wstydziłabym się tak komuś napisać to nie w moim stylu. Jestem dużą dziewczynką, pracuję z dużymi ludźmi i liczyłam na podobną pomoc jaką ja mogę udzielić lub mogę oczekiwać w pracy, wśród znajomych czy mam doświadczenia z innych for. Ale nie wszystko w życiu można mieć...

Nie wiem dlaczego jestem u Was obrażana i nie życzę sobie tego.

Znikam w takim razie od Was bo nie czuję się tu dobrze niestety a tego się nie spodziewałam, głównie musiałam się skupić na udowadnianiu swoich racji i obronie przed atakami a nie o to mi chodziło. Informacje o które prosiłam uzyskałam telefonicznie od innych stylistek.

Dla przypomnienia regulaminu:
2. Tolerancja. Uznaj prawo innych do posiadania poglądów, których Ty nie podzielasz i życia "po swojemu" - jeśli tylko to jest w zgodzie z prawem.



awa2001 - 2007-09-26 19:08
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  Olga strasznie Cię przepraszam za niektóre wypowiedzi, zrobiło mi się wstyd, mam wrażenie, że znowu wracają stare nawyki, nie traktuj jednak naszego Wizażu przez pryzmat kilku osób i zaglądaj do nas jak najczęściej.



nutka85 - 2007-09-27 09:14
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  :-(

Olga bardzo dobrze zareagowała...
Gdyby zaczęła się kłócić i sprzeczać, to wątek zostałby zamknięty przez "górę" i nic by nie wniósł.

A po takiej reakcji Autorki mam nadzieję, że niektórzy z tych, co wypisywali takie, moim zdaniem "bzdury" (bo wątek był założony w innym celu, niż ocenianie zachowań Autorki - które wcale mnie nie dziwią) przemyślą swoje zachowanie, coś do nich dotrze, może to coś zmieni...

W tym watku napisałam już jedną wypowiedź, w żadnym razie nie była ona obraźliwa, ale jest mi "wstyd" za zachowanie niektórych Wizażanek.

Każdy ma swoje zasady, zachowuje się tak, jak uważa za stosowne. Skoro Autorka ma obawy, chce być BARDZO ostrożna, to jest Jej wybór!
i nikt nie prosił nas o ocenianie Jej zachowań.

Olga - nie zniechęcaj się, na ogół jest tutaj naprawdę bardzo miło.

Życze udanych pazurków, chciałabym zobaczyć rezultaty :)

Pozdraiwam!



enigma7 - 2008-01-18 12:24
Dot.: Ile kosztuje "sprzęt" do akrylu lub żelu, który będę mieć ze sobą robiąc pazurk
  tak sobie czytam ten wątek i nie mogę się niektórym wypowiedziom nadziwić. sama, kiedy jeszcze się nie szkoliłam i szczerze nie interesowałam za bardzo stylizacją paznokci miałam swoją "dziewczynę od tipsów" Nigdy nie miała rękawiczek, nigdy nie dezynfekowała mi jakoś specjalnie rąk, na krótkie płytki naklejała tipsy etc. Wtedy wydawało mi się, że to normalne. Gdy po jakimś czasie takich wizyt zaczęłam się tym interesować i pozyskiwać wiedzę, czytać, ćwiczyć etc. PRZERAZIŁAM SIĘ.
To, że nie mam grzybicy lub WZW, nie mówiąc już o zupełnie skrajnym HIV, to raczej cud. Pierwszy mój zakup gdy chciałam zacząć próby na koleżankach to były dla mnie jednorazowe pilniki i patyczki, mydełka antybakteryjne, płyny dezynfekujące, rękawiczki i maseczki. I dziewczyny, które wpadały do mnie do domu zaskoczone były "profesjonalnym" podejściem.
A ja tu czytam porównywanie zachowania podstaw bhp do sterylizacji sztućców dla gości. Szczerze - gdybym mogła wsadzać sztućce do mikrofalówki to bym je sterylizowała. Zmywarka musi wystarczyć w tym przypadku.
No i się zbulwersowałam! :mad::p:
Menu